Jednym z najczęstszych mitów jest przekonanie, że ADHD to po prostu "złe wychowanie" lub "brak dyscypliny". W rzeczywistości ADHD jest zaburzeniem neurologicznym, które ma podłoże biologiczne i wynika z nieprawidłowości w funkcjonowaniu neuroprzekaźników, takich jak dopamina. Dzieci z ADHD nie są "niegrzeczne" ani "leniwe", lecz doświadczają trudności w zakresie uwagi, kontroli impulsów i regulacji emocji.
Kolejnym błędnym przekonaniem jest twierdzenie, że ADHD dotyczy wyłącznie dzieci i z czasem "wyrasta się z tego". Tymczasem badania pokazują, że objawy ADHD mogą utrzymywać się również w dorosłości, wpływając na życie zawodowe, relacje i zdrowie psychiczne. Niektórzy uważają, że ADHD występuje tylko u chłopców, ponieważ ich nadpobudliwość jest bardziej widoczna, ale dziewczęta z ADHD często prezentują bardziej subtelne objawy, takie jak nieuważność czy "marzycielskie" zachowanie, przez co ich zaburzenie bywa niediagnozowane.
Mitem jest również to, że dzieci z ADHD zawsze są nadpobudliwe – w rzeczywistości ADHD ma różne podtypy, w tym podtyp z przewagą zaburzeń uwagi, gdzie nadpobudliwość wcale nie występuje.
Niektórzy twierdzą, że dzieci z ADHD nie potrzebują leczenia, a wystarczy, by "bardziej się postarały". Niestety, osoby z ADHD mają trudności z regulacją zachowań niezależnie od swojej woli. Terapia behawioralna, wsparcie psychologiczne i – w niektórych przypadkach – farmakoterapia mogą znacząco poprawić jakość życia dziecka i jego otoczenia. Istnieje również mit, że leki stosowane w leczeniu ADHD są szkodliwe i uzależniające.